Marzenia o naszym ślubie mam dość klarowne. Część z nich uda się spełnić, realizację pozostałych trzeba będzie zostawić na inne okazje. Mam w głowie i w zeszycie kompletną listę roślin, które chcę zobaczyć w swoim bukiecie ślubnym, mam wizję prostego tortu z zabawnym topperem, mam mniej więcej przemyślaną aranżację sali weselnej. Schody zaczynają się w momencie, kiedy z roli organizatorki przyjęcia muszę wejść w rolę panny młodej i pomyśleć o tym, jak zaaranżuję samą siebie: od stóp do głów. O ile z fryzurą problemów mieć nie będę, bo wystarczy, że wetrę we włosy trochę utrwalających specyfików, o tyle sen z powiek spędza mi wybór odpowiedniej sukienki. Dlaczego mam taki problem z wyborem sukni ślubnej?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co u mnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co u mnie. Pokaż wszystkie posty
19 sierpnia 2016
24 czerwca 2016
Jak nie przegrać życia
Czasami człowiek czuje się, jakby po prostu przegrał pewne części gry zwanej życiem. Oto ja, dziewczę mądre po szkodzie, będę się wymądrzać. Na własnych błędach nauczona poinstruuję Cię, jak nie przegrać życia.
29 kwietnia 2016
Co u mnie? Nie żyję
Kilka lat temu byłam okropnie siebie niepewna. Myślałam, że się wyleczyłam całkiem z tej dolegliwości, niestety było to zwykłe zaleczenie. Są nawroty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



