Porozmawiajmy poważnie. Kiedy zaczynasz czuć, że nie obejdziesz się bez nich w ciągu dnia, że nic innego nie sprawi Ci takiej radości i nie zrelaksuje jak one, że Twoje życie kręci się wokół nich... Wtedy wiedz, że coś się dzieje. Ale jak to właściwie poczuć, jak rozpoznać? Wystarczy, że dokładnie obejrzysz swój dom. Jak mieszkają uzależnieni?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
01 maja 2016
14 maja 2015
Robię to w miejscach publicznych
Reakcje są różne. Jedni udają, że nic nie widzą, inni przeciwnie - wpatrują się, komentują, nie kryją zdziwienia: jak to tak, tutaj? Co to będzie? I ile ty masz lat, dziecko? Zdarzają się i tacy, których zupełnie to nie interesuje.
02 kwietnia 2015
10 marca 2015
Myślę o dzieciach...
Leszek, dziecko mi chodzi po głowie... - ano chodzi! I to nie jedno. Szydełkując... muszę myśleć o tych wszystkich dzieciach, dla których powstają maleńkie buciki, kocyki, opaski i maskotki. No, przyznawać się, kto pomyślał, że planuję macierzyństwo? ;-)
Dziś słodko, dziewczęco, dziewczyńsko!
18 stycznia 2015
Odzyskałam niedziele
Po roku weekendowych zjazdów i innych rozrywek zajmujących każdą chwilę odzyskałam leniwe weekendy. Czy się cieszę? Nie wiem...
10 stycznia 2015
Ostatniości
Powstrzymując się przed zaśnięciem nad klawiaturą pokażę Wam skromną, bo dwuskładnikową porcję ostatniości, czyli rzeczy ostatnio zrobionych.
08 stycznia 2015
31 grudnia 2014
21 grudnia 2014
Tniesz, sadzisz i masz
Można kupić włóczkę typu zpagetti, ale po co? Można posadzić poinsecję w doniczce, ale po co? Przecież odciski na rękach od wiekowych nożyc krawieckich same się nie zrobią! Dziś krótko: szybki przepis na małą radość tworzenia od przędzy po świąteczną roślinkę. Tylko na co mi te koszulki? ;-)
23 listopada 2014
Ciepło w kolorze śniegu
Jest coś tak ciepłego w kolorach białym i kremowym, że nie może się z nimi równać najgorętsza nawet czerwień.
18 października 2014
CO JA PACZE 2: blogi o szydełkowaniu
Pierwszą część mojego subiektywnego przeglądu znajdziesz tu. Dziś zapraszam na przegląd moich ulubionych blogów dotyczących szydełkowania.
17 września 2014
21 sierpnia 2014
Ulubione słowa, a dla Was... SOWA!
Cześć!
Ula dała nam dzisiaj, wydawałoby się, proste zadanie: napisać post z ulubionymi cytatami. Ale czy ja mam ulubione cytaty? Nie mam życiowego motta, które odnalazłam w poruszającej powieści. Są tylko pewne teksty, które uwielbiam. Na przykład teksty piosenek napisane przez Kasię Nosowską. Kocham ich poetyckość, kocham te metafory i porównania.
Jest jednak film, którego cały scenariusz musiałabym tutaj wkleić, żeby pokazać, jak bardzo go uwielbiam. Amelia. Darzę ją miłością największą. Oglądałam chyba siedem razy i coś czuję, że teraz, po kilku latach przerwy, przychodzi czas na ósmy seans. To taki film, do którego lubię czasami wracać. Na tej samej liście jest też Leon Zawodowiec. A jak już pojadę do Paryża, numerem jeden na mojej liście do zwiedzania będzie kawiarnia, w której Amelia pracowała.
Jeden cytat z Amelii siedzi w mojej głowie od lat. Jest piękny.
A skoro już mowa o słowach... może porozmawiamy o SOWACH? A konkretnie o jednej małej sówce (wymiary ok. 7x5,5 cm), którą CHCIAŁABYM KOMUŚ PODAROWAĆ? :>
20 sierpnia 2014
Torba na włóczki
W dzisiejszym zadaniu wyzwaniowym Uli należy uporządkować kolumnę blogową. Moja jest jednak obecnie bardzo oszczędna i już nie mam czego w niej porządkować. Tak! Mam kolumnę idealną i się z tym nie kryję :D Życzę jednak powodzenia i natchnienia tym uczestniczkom wyzwania, które coś jednak w tej kolumnie zmieniają.
W związku z tym - dziś szybciutko, bo mam co robić - przedstawiam Wam wykonany miesiąc temu kosz na włóczki, a właściwie nie kosz, tylko torbę - bo złapać można i przenieść bez problemu niczym siatę pełną chrupiących bagietek.
Torba powstała z Cotton Spaghetti. Kocham te wszystkie kluskowe włóczki! <3
W związku z tym - dziś szybciutko, bo mam co robić - przedstawiam Wam wykonany miesiąc temu kosz na włóczki, a właściwie nie kosz, tylko torbę - bo złapać można i przenieść bez problemu niczym siatę pełną chrupiących bagietek.
Torba powstała z Cotton Spaghetti. Kocham te wszystkie kluskowe włóczki! <3
15 sierpnia 2014
Co ja wydziergałam?
No właśnie?
Łapcie, kapcie, papcie, papucie, ciapy, bambosze, bamboszki, kapcioszki, łapetki? Z tych wszystkich nazw tylko łapetki mi przeglądarka podkreśliła - w końcu sama ją wymyśliłam... ;-) U mnie mówi się łapcie, u mojego Narzeczonego - ciapy, a w gazetkach reklamowych spotykam najczęściej kapcie i papucie (te ostatnie doprowadzają mnie do szału). Uwielbiam zróżnicowanie regionalne polszczyzny! Więcej nazw ludzie wymyślili chyba tylko dla genitaliów.
Oto i one (łapetki, nie genitalia!):
14 sierpnia 2014
Typowa kobieta?
Czy jestem typową kobietą?
I tak, i nie.
Bo KOCHAM zakupy. Ale...
Nie te ciuchowe.
Nie te butowe.
Nie te stanikowe.
Nie te biżuteryjne.
03 sierpnia 2014
Słodycz bez cukru: Misia Baletnica i minikomódka
Uwielbiam słodkie rzeczy. Metaforycznie słodkie. Rozczulają mnie miniaturowe mebelki, szydełkowe buciki dla niemowląt i opaski w pastelowych barwach. Czasami lubię osłodzić sobie życie ;-) I z tego powodu wyszydełkowałam Misię Baletnicę, a wcześniej kupiłam, pomalowałam i oserwetkowałam komódkę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












